facebook widget

Przejrzyj oferty poszczególnych kategorii

Noce poślubne królów i królowych

Czy wiecie, że...

Noce poślubne królów i królowych nie miały nic wspólnego z romantycznością.
Wręcz przeciwnie. Jednak trudno się dziwić, skoro zaciągano do łoża małżeńskiego dwoje właściwie obcych sobie ludzi.
Ślubu nie brali z miłości lecz ze względów dynastycznych lub politycznych. Zazwyczaj małżonkowie kochali zupełnie inne osoby. Wracając do samej nocy poślubnej to nie odbywała się ona zaraz po zaślubinach. Śluby brano w niedzielę - uroczystość trwała prawie cały dzień (składała się z procesji, wielogodzinnego nabożeństwa, modlitw) i nie do pomyślenia było by panna młoda tego samego dnia spożywała komunię świętą i oddawała swój "wianek" mężowi. Noc poślubna odbywała się zatem w poniedziałek. Młodzi nie byli w sypialni sami. Przy ich łożu często czuwała starsza, doświadczona osoba, która w razie potrzeby służyła radą.
Tylko skonsumowanie małżeństwa czyniło je prawomocnym. Nazajutrz skrwawione prześcieradło pokazywano publicznie jako dowód wypełnienia obowiązku małżeńskiego i utraty dziewictwa królowej. Tego samego dnia król przesyłał małżonce prezent, najczęściej była to wcześniej ustalona kwota pieniężna. Królowa natomiast poddawała się tzw. "rytowi oczyszczenia oblubienicy", by zmyć z siebie duchowe ślady tego, co nastąpiło poprzedniej nocy.

Komentarze
Dodaj komentarz
Załóż darmowe konto i poznaj wszystkie funkcje portalu
ZAREJESTRUJ SIĘ
Menu